19May/100
Lateks
Zawsze podniecał go lateks i dziewczyny w skórach, najlepiej jeszcze z długim i skórzanym pejczem. Takim, którym mogłyby mu przylać kiedy będzie niegrzeczny. Więc kiedy zobaczył ją ubraną całą w skórę i pieszczochą na szyi, w kozakach na wysokim obcasie, pomyślał, że wygrał właśnie los na loterii i ze może ona wreszcie go zaspokoi. Nie mylił się. Ona też lubiła ostry seks, kiedy zapach skóry miesza się z zapachem potu, a rozkosz ciężko jest odróżnić od bólu. Gryzła go, biła i wynajdowała coraz to wymyślniejsze sposoby zadawania ekstazy poprzez ból. Ale on nie pozostawał jej dłużny. Tak miało właśnie być.